Kilka refleksji na obecny czas i nie tylko!

Papież Franciszek w homilii 17.04.

„Zażyłość bez wspólnoty, bez chleba, bez Kościoła, bez ludu, bez sakramentów jest niebezpieczny. Może stać się znajomością – powiedzmy – gnostyczną, relacją tylko dla mnie, oderwaną od ludu Bożego. Zażyłość apostołów z Panem była zawsze wspólnotowa, zawsze przy stole, była ona znakiem wspólnoty. Zawsze była powiązana z sakramentem, z chlebem”

 

Inne staje się spojrzenie na Eucharystię w czasach koronawirusa, bo jest przejściem od spełnienia obowiązku do potrzeby serca. To jakże inne odkrycie bliskości Pana Boga. Trudne po ludzku do zrozumienia: nie uczestniczą w niedzielnej Mszy św., nie przyjmuję Komunii św. Dla ludzi starszych to bardzo trudny moment. Jednak nie przestaje nas Chrystus kochać, Jego miłości jest potężna. Ten czas nie może nas oddzielić od Pana Boga. Ważna staje się rodzina, która w niedzielę tworzy wspólnotę udziału we Mszy św. radiowej, telewizyjnej a pięknie, gdy transmitowanej ze swojego parafialnego kościoła. Wszyscy w rodzinie ubrani odświętnie, na stole krzyż, zapalone świecie, otwarta księga Pisma św. i skupienie. Z uwagą wysłuchana homilia i duchowa Komunia św. a na zakończenie przyjście błogosławieństwa.

Rodzinny obiad, bo trochę mamy więcej czasu dla siebie. Młodzież nie ucieka szybko z domu, bo koleżeńskie spotkanie, bo czeka chłopak, dziewczyna. Telewizyjna kanapa. Siedźmy, rozmawiamy, snujemy plany, rozwiązujemy problemy, bo mamy więcej czasu dla siebie. Czy nie jest to piękne? Czy nie staje się to ważniejsze?, bo nie pędzę życiowymi drogami, nie ma pośpiechu, jesteśmy blisko Boga i głęboko patrzymy w siebie.

To niech będzie najważniejsze, najpiękniejsze, jedyne największe…

 

Takiego doświadczenie niedzieli wam życzę. Ks. Andrzej.

 


Ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński:

„ Gdy mam Boga, mam wszystko”

„ Dla nas po Bogu, największa miłość to Polska”

„ Dla narodu najważniejszą siłą i bastionem jest rodzina. Kto jest przyjacielem narodu – umacnia rodzinę, kto jest wrogiem narodu – niszczy rodzinę”

„ Nie chciejcie Polski, która by was nie kosztowała. Tylko plewy nie kosztują”

Inna myśl:

Kościół przyszłości, będzie taki jaka będzie nasza wiara, odwaga, radość z tego, że jesteśmy uczniami Chrystusa. Polska nie stanie się pogańska sama z siebie, nie będzie też bardziej chrześcijańska. Będzie taka, jaką my ją uczynimy. Naszą wiarę uratujemy my sami.

Kościół ma receptę na kryzys – to Chrystus i głoszenie Jego nadziei w każdym czasie i w każdej sytuacji.