Przez żołądek do serca

Moi Drodzy, posiłek w życiu człowieka to nie tylko zaspokajanie potrzeb ciała, potrzeb „odzywającego się” żołądka.  To coś więcej. To wspólne spędzanie czasu z rodziną, znajomymi czy przyjaciółmi. To wspólne dyskusje i przemyślenia. To dobry moment na jeszcze większe scalanie więzi rodzinnej czy sąsiedzkiej. Człowiek zawsze potrzebował wspólnoty, a taką tworzy wspólne biesiadowanie i wspólne jej przygotowanie. Czytając Biblię, mamy okazję zaobserwować mnogość wzmianek na temat przygotowywania posiłków bądź ich spożywania. Pokazuje to, jaką ważną rolę odgrywa  jedzenie w codziennym życiu człowieka.Obszerne fragmenty Pisma Świętego mówią nam o pożywieniu jako o darze pochodzącym od Boga. O tym, że jedzenie nie było tylko przyjmowaniem posiłku w celu zaspakajaniem głodu, ale również tworzeniem wspólnoty z innymi. Sam Jezus korzystał z zaproszeń i uczestniczył w wielu domach we wspólnym posiłku. Często Jego obecność łączyła się z ukazaniem właściwej postawy, która powinna być wzorcem dla nas chrześcijan. Stół, wspólny posiłek jednoczył rodziny. Istotą nie były same potrawy, ale zawsze liczyła się wspólnota, liczyły się rozmowy, wspólnie snute plany. Myślę, że niejeden z nas pamięta i tęskni do tych smaków, do tych potraw przygotowywanych przez babcie i mamy. Wiktuały przygotowywane przez nie, być może nie były wykwintne, ale za to były przygotowane  od serca, po to, żeby zrobić przyjemność i frajdę zgromadzonym przy stole. Ileż tradycyjnych polskich potraw stanowi do dziś o naszej polskiej gościnności i jest jakby miodem rozpływającym się w ustach, docierającym do żołądka.

 

A teraz konkretne propozycję!

 

Zachęcam do wspólnego gotowania na naszej stronie internetowej, do dzielenia się swoimi sukcesami kulinarnym.

Przepisy można przesyłać na adres email: facebook@parafiastrzepcz.pl w formie pisemnej lub dowolnego pliku multimedialnego, a my umieścimy go na stronie parafii, lub samemu umieścić na naszej stronie na facebooku.

Poniżej poddajemy stronę na naszego parafianina, znanego kucharza, właściciela restauracji „BULAJ” w Sopocie, który gotował kiedyś w programach telewizyjnych razem. ze znanymi aktorami i piosenkarzami. Na stronie tej możecie zapoznać się z niektórymi przepisami z jego restauracji. Pasją pana Artura są potrawy z ryb. 

 

 

Być może Wasze przepisy staną się inspiracją dla tak znanego kucharza. A ja obiecuję niespodziankę (oj wspaniałą i to nie jedną) dla osób, które nadeślą ciekawe kulinarne pomysły.

 

I tak już na zakończenie

 

Wprowadźcie w swoich domach zwyczaj, może już gdzieś jest, aby niedzielny czy świąteczny obiad nie tylko przygotowywała mama. Ustalcie sobie dyżury: jedną niedzielę tata, jedną córka, jedną syn, albo dzieci razem. Pomysłów może w tym względzie być wiele.

 

Ks. Andrzej